Ten wpis to nie tylko opowieść o obrazie z kotem. O kociej symbolice, lekcjach i przesłaniach. To też tekst o mojej skomplikowanej relacji z kotami. A także o licznych podobieństwach kotów do dwuletnich dzieci, czyli o buncie dwulatka słów kilka.
Mój do kotów stosunek
Nie jestem typową wielbicielką kotów, częściej nawet za nimi nie przepadam. Ale one mają to gdzieś i ja to bardzo dobrze rozumiem. Też nie zdarza mi się robić czegokolwiek tylko po to, aby ludzie mnie lubili. Doceniam niezwykłość tych stworzeń. Ich niezależność, niezłomność w stawianiu na swoim i potrzebę podążania własnymi ścieżkami. Zdecydowanie jest w kotowatych jakaś niezwykła, wręcz magiczna moc i tajemnica. W dzieciństwie bardzo lubiłam oglądać dość dziwny polski serial o człowieku zaklętym w kota (Siedem życzeń) oraz czarownicę Sabrinę, która miała w domu przemądrzałego czarnego futrzaka. Z chęcią głaskałabym te śliczne futerka, ale koty zdają się z reguły nie podzielać mojego entuzjazmu. Mam nawet bliznę pod nosem od podrapania w dzieciństwie przez świeżo upieczoną kocią mamę, którą próbowałam podnieść. Nie uważałam też za słodkie, gdy mała kotka mojej mamy próbowała spać w nocy na mojej głowie…czy tam poduszce.
Także moje stosunki z kotami są raczej skomplikowane. Mogę namalować, ale nie będę się prosić, żeby łaskawie delikwent pozwolił się pogłaskać. Nie umiem jednak przejść obojętnie koło ich charakternej symboliki. Dlatego cieszę się, że miałam okazję i powód, aby namalować obraz z kotem
Kot jak dwulatek
Obraz z kotem powstał na zamówienie, a ów kot jest nawet moim sąsiadem. Ma na imię Gucio i mieszka po drugiej stronie drogi. Jest zabawny i ciągle udaje głodnego. Uważam, że jest naprawdę piękny i z przyjemnością malowałam jego gładkie, biszkoptowo-rude futerko. Mój proces twórczy był jednak przeplatany spędzaniem czasu z moją charakterną dwulatką, co nasunęło mi pewne skojarzenia. Mianowicie, że koty i dwuletnie dzieci mają ze sobą zaskakująco dużo wspólnych cech.
- Zawsze ma być po ich myśli i będą miauczeć, aż osiągną, czego chcą.
- Wyglądają słodko, ale w każdej chwili mogą Cię podrapać lub zrobić krzywdę w inny „przypadkowy” sposób.
- Lubią zrzucać rzeczy ze stołu i w ogóle rzucać rzeczami dla zabawy.
- Ich zabawki ciągle walają się po podłodze, chociaż koty raczej nie mają ich tak wiele jak dzieci.
- No i to „spanie” w nocy. Skaczą, wiercą się i wchodzą na głowę. Jeśli w ogóle raczą spać. Wstaniem o wschodzie słońca również nie pogardzą.
- Ciekawość na najwyższym poziomie — co tam masz w torebce? Co kupiłaś do jedzenia? Z kim rozmawiasz przez telefon? Ja też chcę wszystko to co ty!
- À propos jedzenia. Miauczy taki, że głodny, a jak dasz, to powącha/spróbuje i da do zrozumienia, że nie to chciał, albo że nie głodny. W najlepszym wypadku dwulatek trochę zje, a resztę rozrzuci po podłodze.
Zarówno kociemu jak i ludzkiemu stworzonku nie można odmówić nieodpartego uroku. Nawet jeśli denerwują całymi dniami i wchodzą na głowę to i tak chcemy przytulać i głaskać. I finalnie swoim charakternym zachowaniem potrafią nas wiele nauczyć o nas samych.
Obraz z kotem – symbolika

Niezależność i własna ścieżka
Koty w pierwszej kolejności każdemu kojarzą się z niezależnością. Bez wątpienia koty to symbole wysokiej świadomości swoich potrzeb, własnego ciała i potrzeby pełnego stanowienia o sobie. Koci wielbiciele fascynują się ich umiłowaniem wolności i ciągłym podążaniem własnymi ścieżkami. To bardzo mądra lekcja dla nas. Dobrze jest wiedzieć, w jakim kierunku się podąża, ale może nawet ważniejsze jest bycie pewnym co do słuszności podejmowanych przez siebie wyborów. To nauczyciele wiary w siebie i własne możliwości. Namawiają do odkrywania siebie i swojej wewnętrznej magii. Dodają odwagi do radzenia sobie z lękami przed zmianami oraz stawiania czoła problemom. To wszystko składa się na moc w odnajdywaniu własnej życiowej drogi i przeznaczenia.
Zatroszcz się o siebie
Myślę, że za kocią niezależnością stoi również silna potrzeba troszczenia się w pierwszej kolejności o siebie. Jest to całkiem zdrowe i potrzebne bardziej niż nam się wydaje. Kot długie godziny spędza na pielęgnowaniu swojego futerka i niejednokrotnie domaga się rozrywek zapewnianych od człowieków. Kot jako zwierzę mocy zachęca więc do zadbania o siebie i traktowania siebie z należytą troską. Przekazują, że należy zapewniać sobie wszystko, co niezbędne dla pielęgnowania naszego wewnętrznego oraz zewnętrznego dobrostanu.
Szczere dobro dla innych płynie z naszego wnętrza, tak więc należy w pierwszej kolejności zatroszczyć się o siebie, aby móc dawać innym. Nawet kot w końcu obdarzy swojego „właściciela” możliwością głaskania dopieszczonego futra.
Koty są również mistrzami w stawianiu własnych granic. To coś, czego większość z nas nie została nauczona w dzieciństwie, a nasze dzieci swoim przekornym zachowaniem próbują nauczyć się tego od nas.
Imponujący jest także koci kontakt z ciałem. Kocie ruchy, ich umiejętność utrzymywania równowagi i pokonywania najwymyślniejszych przeszkód nierzadko napawają nas zdziwieniem. Może kot powinien być naszym niedościgłym ideałem czucia się dobrze we własnym ciele…
Zdobądź swój obraz wewnętrznej mocy!
Obraz z kotem zainspirował Cię do posiadania własnego? O obraz pytam, nie o kota. Możesz zyskać swój obraz ze zwierzęciem mocy i zamówić specjalny dedykowany obraz pisząc do mnie w tej sprawie lub poszukać swojego obrazu mocy w aktualnej galerii obrazów na sprzedaż.
Kocie inspiracje:
- Gucio

