Namalowałam kiedyś obraz z papugą. Każde zwierzę ma swoją ciekawą symbolikę. Przeczytaj co gada do nas papuga – mogę namalować też taką dla Ciebie!
Ciekawe ścieżki zwierząt mocy
Zwierzęta mocy przychodzą do nas różnymi drogami. Czasami przychodzą w snach, a czasami „prześladują” nas w przestrzeni publicznej np. na bilbordach czy plakatach. Moje papugi przyszyły do mnie z motywem tapety do nowej łazienki. Tak, tapeta w łazience spisuje się bardzo dobrze, a w dodatku kładłam ją samodzielnie. Namalowana przeze mnie piękna niebiesko-żółta ara, póki co zadomowiła się w naszej łazienkowej dżungli. Sprawdźmy więc, co do naszego życia może wnieść papuga.

Papuga dla mnie jest przede wszystkim o komunikacji oraz o wyjątkowości. Ptak ten jest też swego rodzaju lustrem, które odbija nasze słowa. Pozytywnym aspektem sposobu komunikacji papugi jest umiejętność dostosowania poziomu rozmowy do drugiej osoby. Dzięki wysokiemu poziomowi empatii potrafi mówić w sposób, który będzie najbardziej czytelny dla danego człowieka.
Nauka mówienia zaczyna się od papugowania
Potrzeba komunikacji mojej małej papużki, jest przeogromna. Myślę, że chęć namalowania przeze mnie papugi wywołała moja córka. Ta jej ciągła obserwacja, powtarzanie słów, a potem kopiowanie całych zwrotów zasłyszanych od nas dorosłych. Każdego dnia rozwija umiejętność komunikacji, jaką stosujemy w tym świecie. Obraz papugi stał się dla mnie osobistym symbolem dzięcięcej nauki mowy!
Jednocześnie od takiego dziecka można się sporo nauczyć. Można zobaczyć jak w lustrze, w jaki sposób my sami komunikujemy się ze światem. Możemy dosłownie usłyszeć własne słowa i zastanowić się, czy na pewno tak chcemy być słyszani przez innych. Posiadanie w domu rozgadanego dwulatka wymusza więc większą uważność pod kątem dokładnego doboru słów. A także przewidywania z wyprzedzeniem ich konsekwencji – czego oczywiście często nie da się zrobić i trzeba uczyć się na własnych błędach.
Słowa mają moc
Papuga jest dla mnie zwierzęciem mocy, które zwraca naszą uwagę na znaczenie i jakość wymawianych przez nas słów. Pokazuje, że słowa naprawdę mają moc i nie należy lekceważyć ich wpływu na nasze życie. A tkaże na życie ludzi, w których kierunku je wypowiadamy.
Sposób komunikowania się przez ludzi i to jakich konkretnie słów używają w osiąganiu swoich celów, fascynowało mnie niezmiernie od dłuższego czasu. Parę lat temu zaintrygował mnie wykład na jednym z alternatywnych festiwali. Odnośił się do etymologii, czy też energii niesionej przez wybrane polskie słowa. Wykład dość charakterystycznego maga-jutubera – Sanjayi z Lehii (Jasna Strona Mocy). Jego tłumaczenia były dość zawiłe, a czasem zabawne, ale skłoniły mnie do bardziej dosłownego „patrzenia” na słowa.
Można nazwać też takim łapaniem za słówka, ale coś w tym jest. Np. mówi się, że ktoś coś robi, bo przecież chce Twojego dobra. Można to interpretować jako chęć przywłaszczenia sobie czyjegoś dobra czy powodzenia przez osobę „dobrej woli”. Albo bardzo często wypowiadane (chyba najczęściej przez matki) martwienie się o kogoś, jest nacechowane mocną, negatywną energią… To w wolnym tłumaczeniu wysyłanie komuś energii śmierci/bycia martwym i strachu o tę osobę. To pomimo dobrych intencji nie jest najlepszym wyrazem troski i miłości. Zwrotem, który ostatnio często słyszę, m.in. od moich teściów jest „idę do roboty” w kontekście regularnej pracy zarobkowej. Wydaje mi się, że jest to element tutejszej gwary, ale niezmiennie słyszę w tym negatywne nacechowanie pracy. To brzmi jak chodzenie na przymusowe roboty do jakiegoś kamieniołomu… I w sumie wiąże się to z ich podejściem do pracy, która męczy ich niezmiennie przez całe życie.
Wysokowibrazyjne, pozytywne komunikaty
Zastanawiałam się długo czy mogę przytoczyć przykłady takiego pozytywnego nacechowania słów. Doszłam jendak do wniosków, że tylko złe energie mają tendencje do ukrywania się i podstępnego zagnieżdżania się w naszych umysłach. Mocne energetycznie, piękne słowa i zwroty takie jak:„jestem wdzięczna”, „dziękuję”, „kocham”, „szanuję”, „rozumiem, co do mnie mówisz”, „widzę, jak się czujesz”, nie są powszechnie używane. Ich wypowiadanie wymaga świadomego podejścia do komunikacji.
Mnie samej imponuje świadome posługiwanie się „mową miłości” i chciałabym pracować nad jej używaniem na co dzień. Jednocześnie uważam się za dość dobrą słuchaczkę. Potrafię wyłapywać z rozmowy prawdziwe intencje i ukryte pod słowami uczucia. Zauważam też, na jakim poziomie mogę z kimś prowadzić rozmowę. Często staram się swoimi odpowiedziami wejść o „oczko wyżej” (o ile moje możliwości na to pozwalają), tak aby skłonić rozmówcę do refleksji lub chociaż odrobinę poszerzyć jego światopogląd. Wydaje mi się, że umiem te ż tłumaczyć różne rzeczy językiem dostosowanym do danego człowieka. Dlatego też utożsamiam się z energetyką papugi, jej potrzebą komunikacji dopasowaną do typu rozmowy i rodzaju rozmówcy.
Obraz z papugą przycia spojrzenia
Papuga jest także o byciu sobą, pielęgnowaniu swojej wyjątkowości oraz rozprostowaniu skrzydeł. Jej egzotyczny i kolorowy wygląd przyciąga spojrzenia. W jej decyzji pozostaje, co zrobi z tą uwagą — czy wykorzysta na próżne dokarmianie ego, czy przekieruje uwagę na pokazanie wartości swojego wnętrza. Pozytywny przekaz papugi to namowa do pokazania całej gamy swoich kolorów i ich odcieni światu. Wnętrze, w tym dusza każdego z nas złożone są z wielu części osobowości, które czekają na nasze odkryc ie. Nie czas na bezpieczne siedzenie w klatce i marnowanie swojego potencjału. Wyfruń z ograniczających krat przekonań i ciesz się wolnością. Rób to co kochasz i z dumą pokazuj to światu. To ciągle powracające w moich pracach przesłanie, gdyż czuję, że jest to jeden z najważniejszych celów naszego życia.
Odkrywanie i rozwijanie potencjału duszy jest prawdziwą miarą wartości naszych życiowych doświadczeń.
Zdobądź swój obraz wewnętrznej mocy!
Jeśli chcesz, żeby obraz z kogutem zagościł w Twoim domu, daj mi znać! Możesz napisać do mnie i spytać czy obraz koguta lub jego wydruk jest jeszcze dostępny. Albo poszukać swojego obrazu mocy w aktualnej galerii obrazów na sprzedaż. Maluję także dedykowane obrazy mocy na specjalne zamówienia.
Moje inspiracje:
